Teraz jest wtorek, 31 marca 2026, 15:50

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 kwietnia 2005, 10:50 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Siemka ziomal....
Mieszkam w Starej Kaletce koło Butryn.

Muszę Cię ostrzec....
teraz się trzeba na to lato szczepić.... szczepionka na jesieni da Ci odporność na zimę, gdy kleszczyki zalegają w gawrach, w letargu zresztą, śniąc o twoich intymnych miejscach na wiosenny desant hehe...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 kwietnia 2005, 12:26 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 13:40
Posty: 193
Lokalizacja: Olsztyn
Siemasz Ziaaaaaam! ;)

Co do szczepionek to slyszalem ze sa takie dlugofalowe, szczepisz sie jesienia, na wiosne 2gi raz i na cały rok masz jakas tam odpornosc na te choróbska.

Siedzisz teraz w Kaletce?:> Kaletki, obie, to bardzo ciekawa historia...:P
Pozdro, w razie czego, jakbyś może chciał na jakis wypadzik skoczyc wspólny to ja chętnie, i zmotoryzowany nawet jestem...:) Tylko wykrywacz mam pożyczony....;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 kwietnia 2005, 16:55 
Offline
"Spammerus maximus"

Dołączył(a): piątek, 11 lipca 2003, 00:00
Posty: 1152
Lokalizacja: Wawa
Robi się trzy szczepionki a później po roku przypomnienie i tak co roku. Ja wolę dmuchać na zimne :) Poza tym nie stać mnie na chorowanie...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 kwietnia 2005, 10:31 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): środa, 16 marca 2005, 12:39
Posty: 311
Lokalizacja: Warszawa
Uwaga przy wyciaganiu kleszczy przy pomocy pęsety. Dla mniej wprawnych nadają się tylko te z prostym zakończeniem ( w przeciwieństwie do tych zakończonych ukośnie). Poza tym według mnie najlepiej wyciągać je palcami (paznokciami), ale tylko te świerze. Kleszcze wkręcają się ładnych parę godzin, dletego warto co jakiś czas robić sobie przerwę na siku i sprawdzić najbardziej podejrzane miejsca.
Od ośmiu lat spędzam w każde wakacje przynajmniej miesiąc w lesie, razem z noclegami pod chmurką lub w namiocie i w tym roku pierwszy raz wkręcił mi się głębiej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 19 kwietnia 2005, 12:57 
Offline
Starszy Sierżant Sztabowy
Starszy Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2004, 18:09
Posty: 96
Lokalizacja: Gdynia
Kilka sprostowań:
1. Na boreliozę w Polsce nie ma szczepionki! A to o czym się głośno mówi, jest szczepionką na odklesczowe zapalenie opon mózgowych
2. Borelioza wykryta w przeciągu kilku miesięcy jest uleczalna. Wykryta w późniejszym terminie... stosując się polskich metod leczenia - jest nieuleczalna!
3. Borelioza może być chorobą śmiertelną w tym znaczeniu, że doprowadza człowieka do takiego stanu, który może skłonić do popełnienia samobójstwa [ wg badań z Wlk Brytani 30% leczonych niewłaściwie podejmuje próby samobójcze ]
4 Borelioza nie jest wymysłem firm farmaceutycznych. Sanepid rocznie notuje 3-4 tys. w Polsce nowych przypadków zachorowań.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 19 kwietnia 2005, 21:18 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 26 listopada 2002, 01:00
Posty: 135
Lokalizacja: Księstwo Warszawskie
radkow1 napisał(a):
.
Pies mojej lubej ma po ugryzieniach kleszczy małe bąble-kulki wypełnione jakimś płynem - surowicznym (?) Ma ta już na stałe, ale nic się z tym nie robi - nie sączy się, nie powiększa, nie boli.


powiedz twojej lubej żeby poszła z tym psem do weterynarza bo te bąble-kulki to właśnie kleszcze, które jak wampiry wysysają biednemu pieskowi wiesz już co
pozdrawiam i psiaka
ps. skąd wiesz że nie boli?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: to co robic ?
PostNapisane: środa, 20 kwietnia 2005, 19:35 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): niedziela, 5 grudnia 2004, 23:11
Posty: 79
Lokalizacja: Kłodzko / Dolny Śląsk
Czytam o tych kleszczach - tam gdzie ostatnio chodze z piszczałka , jest taki młody dziki pies - ok 7-8 miesiecy - mieszka w starych magazynach amunicyjnych - i kleszcz ma od cholery. moze z 30. Ja uz mu usunałem ze też 30 szt, ale mimo iz nosze mu zarcie zaczyna unikac głaskania - bo sie boi. Co robic? Pies fajny - zak zaczynam kopac to mi "pomaga' , a do domu wziać nie moge - alergia u syna .Naprawde nie ma zadnych srogków aby mu pomóc / - Czy on mi zdechnie ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 20 kwietnia 2005, 20:02 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2004, 13:40
Posty: 193
Lokalizacja: Olsztyn
Witam!
Mozesz pokusic sie o to aby kupic mu obroże przeciw pajęczakom, albo preparat odstraszajacy kleszcze. Sam swojemu kupowalem, dziala pięknie;) Do kupienia w dobrych sklepach z art dla zwierzat.

Pozdr.!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 01:47 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
lis napisał(a):
Powiedz twojej lubej żeby poszła z tym psem do weterynarza bo te bąble-kulki to właśnie kleszcze, które jak wampiry wysysają biednemu pieskowi wiesz już co
pozdrawiam i psiaka


żadnie kleszcze!
Jak się kleszcza źle wyjmie i zostanie kawałek jego ryjka w ciele to wtedy robi się wkoło coś w rodzaju perły u ostryg czyli zgrubienie w środku którego jest ten kawałek obcego ciała...
Nie wiem nic odnośnie rokowania ale waterynarz rozcina te zgrubienia pod miejscowym znieczuleniem i usuwa czyszcząc.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 kwietnia 2005, 02:14 
Offline
Radkoff Pierwszy Wielki

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2004, 13:44
Posty: 2560
Lokalizacja: Belfast - Ulster Northern Ireland
Kocio napisał(a):
lis napisał(a):
Powiedz twojej lubej żeby poszła z tym psem do weterynarza bo te bąble-kulki to właśnie kleszcze, które jak wampiry wysysają biednemu pieskowi wiesz już co
pozdrawiam i psiaka


żadnie kleszcze!
Jak się kleszcza źle wyjmie i zostanie kawałek jego ryjka w ciele to wtedy robi się wkoło coś w rodzaju perły u ostryg czyli zgrubienie w środku którego jest ten kawałek obcego ciała...
Nie wiem nic odnośnie rokowania ale waterynarz rozcina te zgrubienia pod miejscowym znieczuleniem i usuwa czyszcząc.


Oczywiście - jak pisze Kocio.
Już widziałem tyle kleszczy w życiu - (nawet tropikalne wielkości mandarynki...), że nie pomylił bym... :jump
Pies rozdrapał i się zainfekowało.
I ma już te malutkie kuleczki od dobrych kilku lat...
Nie ma co wycinać bo nic się z tym nie dzieje i nie boli - a wiem, że nie boli, bo jak się je dotyka nawet mocniej pies zupełnie nie reaguje. Weterynarz potwierdził a pies jest regularnie badany.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 kwietnia 2005, 02:05 
Offline
Starszy Plutonowy
Starszy Plutonowy

Dołączył(a): wtorek, 4 stycznia 2005, 23:10
Posty: 56
Lokalizacja: WAW
Do wyjmowania kleszczy najlepsze są pęsety z długimi, szpiczastymi końcówkami - trzeba znaleźć taką, której końcówki dobrze się schodzą i można je mocno ścisnąć. Kleszcza trzeba porządnie złapać przy samej skórze i wont pokrakę... Praktycznie 100% wyłazi z ryjem. No i ukatrupić zarazę, bo będzie jeszcze raz próbowała... :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 kwietnia 2005, 19:06 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 26 listopada 2002, 01:00
Posty: 135
Lokalizacja: Księstwo Warszawskie
a co powiecie na pompki podciśnieniowe, które są w sprzedaży w aptekach, czy ktoś używał bo opis teoretyczny jest interesujący ale w praktyce bywa różnie
pozdr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 kwietnia 2005, 22:09 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): piątek, 16 maja 2003, 00:00
Posty: 264
W tym "sezonie kleszczowym" postanowilem, wraz z moim wlochatym czworonogiem, powiedziec zdecydowanie NIE tym szkodnikom.

Zaopatrzylismy sie w taki oto zestaw ktory na te chwile moge polecic innym milosnikom zwierząt (nie tylko jednosezonowym):

Szczypce do usuwania kleszczy - te sa metalowe, na rynku wystepują takze plastikowe ale cena metalowych nie jest az tak porażająco wyższa, cena metalowych okolo 12 zl
Przetestowane (niestety) juz na jednym kleszczu, skutek 100%, wyjety caly, ubity, tak przy okazji podobno najskuteczniejzą metodą eliminacji kleszczy jest ich...spalenie, nie wrzucac do zlewu bo wyjdą...
Sposob uzycia: rozchylić, chwycic kleszcza przy samej skorze, przekrecic w lewo 2-3 razy, wyjąć.

Wygladają tak:
<center>
[ img ]
</center>


Kolejny to "pętelka" do usuwania kleszczy - jeszcze nie przetestowana przeze mnie aczkolwiek czytalem wiele pochlebnych opinii na jej temat, szwedzki patent ale kopiowany przez wiele innych firm, tym samym cena zdecydownie nizsza niz "oryginalu" ze Szwecji ku uciesze nabywców a ze zgryzotą u "wynalazcy".
Sposob wyjecia kleszcza obrazuje ta grafika plus opis:
<center>
[ img ]
</center>
1. Wysuń pętelkę i umieść ją na kleszczu możliwie najbliżej skóry.

2. Przybliż zieloną końcówkę do kleszcza i do skóry. Zwolnij przycisk.

3. Trzymając zieloną końcówkę blisko skóry, skieruj przyrząd prostopadle do miejsca ukąszenia. Wykonaj między palcami obrót przyrządem w dowolnym kierunku, wykręcając jednocześnie kleszcza.

4. Przemyj miejsce ukąszenia.

Wazne aby wykrecac a nie wyciagac kleszcza.

---
A tak wyglada sam produkt, cena okolo 12 zl
<center>
[ img ]
</center>



Strzykawka-pompka "anty-kleszcz", wersja polska 10-krotnie tansza od czegos podobnego ale z etykietka i pod nazwa ASPIVENIN.
Ta kosztuje okolo 8-10 zl, ASPIVENIN okolo 70 zl (gdyby ktos byl zainteresowany szczegolami dot. Aspivenin niech wpisze w wyszukiwarke tę nazwę).
Zasada dzialania nieskomplikowana, podcisnienie, zassanie czyli w zalozeniu "wydarcie" kleszcza ze skory, mozna miec wątpliwosci co do tej metody mając jakiekolwiek pojęcie o budowie kleszcza i zastosowanym rozwiązaniu w zakresie jego polączenia ze skórą (dość solidne).
Poza tym uwazam ze zdecydowanie bardziej sprawdzi sie na skorze czlowieka i to skorze mniej bogatej w roznego rodzaju zarost a to ze wzgledu na koniecznosc zassania, trzeba dosc mocno, rzeklbym bardzo mocno przycinac koncowke do skory (psa moze bolec i moze tego nie zrozumiec ;) ) a czlowiek swiadom zagrozenia wyzszego rzedu ow bol zniesie. Skutecznosc - powiadaja że rózna, zabezpieczaja sie formulką: "jak nie pomoze to lec do lekarza". Jak wszedzie zresztą.
Nic nie jest skuteczne w 100% ale zakup poczynilem i przetestowac kiedys zamierzam o ile okolicznosci bedą ku temu, na psie raczej nie gdyz ma gestą, dlugą sierść i na nim spraawdzaja sie opisane wczesniej i dalej metody.

Producent w opisowce podaje takze iz: "przyrząd do odsysania jadu po ukąszeniu owadów (komarów, pająków, os, pszczół, szerszeni), żmij, skorpionów oraz usuwania kleszczy z ciała ludzi." a wiec mozna wrzucic do plecaka i zastotowac gdyby dopadl nas na skraju lasu wąż o ile wczesniej nie ubije nas rodzina kleszczy.

Tak oto sie prezetuje na fotosie:
<center>
[ img ]
</center>

Kolejny produket to OBROZA Virbac Preventic, cena w zaleznosci od rejonu polski od okolo 35 zl do ponad 50 zl.
Wiele opinii wskazujących na wysoka skutecznośc w eliminowaniu kleszczy, nie oznacza to iz np zapachem będzie odstraszala kleszcza do wejscia i wszczepienia sie w skore psa. Owszem wskakują, łby moczą w krwi psa ale obroza trucizną nasączona ktorą z kolei przekazuje na skore psa robi swoje - kleszcze albo padają trupem, albo nie wgryzaja sie za mocno i tez odpadają albo krązą po psie czując zagrozenie (tak ostatnio znalazlem dwoch takich wędrowniczków).
W przeciwienstwie do innych obrozy czy tez mazidelek-kropelek Virbac jest naprawde skuteczna, czas dzialania od momentu wyjecia z opakowania to okolo 4-miesiecy, zwierze powinno stale nosic oboroze.
Trzeba obserwowac reakcje skory i psa w ogole po zastosowaniu obrozy - w koncu jest to trucizna, objawy niepozadane podobno rzadko wytepuja (w przeciwienstwie do innych podobnych wytworow "anty"), ale nie zaszkodzi zwrocic wieksza uwage podczas stosowania.
I trzeba pamietac o zasadzie odleglosci - kleszcz o ile sie pojawi to wbije sie w okolicach tylnych łap, trzeba je w pierwszym rzedzie tam poszukiwać i stamtad eliminowac.
Plusem tej obrozy jest rowniez jej wodoodporność, pies ktory lubi wodę moze uprawiac sporty wodne bez potrzeby zdejmowania obrozy, dodatkowo dziala takze na pchly a zapach obrozy nie jest dolegliwy dla psa, jak napisal producent: "Woń obroży nie zakłóca powonienia psa (testowano u psów myśliwskich, śledczych oraz wykrywających narkotyki)."

Opis znajduje sie pod tym adresem:
http://www.lomza.com/veta/prod01651273.htm

<center>
[ img ]
</center>


Gdyby ktos chcial nabyc wyzej wymienione produkty to dwie pierwsze pozycje mozna smialo kupic w sklepie internetowym (na zyczenie adres chyba najtanszego), strzykawkę-pomkę w aptece a oboroze u weterynarza na zamowienie podając orientacyjny rozmiar w cm, chyba ze trafi sie na takiego weterynarza co to nie ma umowy z super-Ba(y)jerem na dystrybucje tego kiepskiego produktu za niezla prowizję i bedzie mogl od razu sprzedac Virbac.
Przede wszystkim jednak nalezy pamietac o regularnym przegladaniu skory psa/kota pod katem obecnosci kleszczy, najlepiej kazdego dnia.
A wbitego szkodnika spokojnie usunac korzystajac np z metalowych....kleszczykow ;) Kleszcze na kleszcza :) Po usunieciu odkazic np jodyną a miejsce przez kilka dni obserwować.
Powiadają że tylko częśc kleszczy przenosi te również zabojcze choroby, kazde zycie jest loterią ale skoro mozna zwiekszyc swoje i innych szanse to zajmuję stanowisko iz nalezy je wzmacniać przy pomocy dostepnych metod i srodkow.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 kwietnia 2005, 23:01 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
najlepsza jest obroża...........
jedna na szyję, druga na ptaka, po jednej na ramiona (pod pachy) , jak ktróś ma ostre owłosienie na łydkach to po jednej na pęcine i najważniejsze....
Wielu facetów ma rów zarośnięty. Pożyczamy stringi od siostry lub kolezanki, ucinamy ten rowkowy paseczek i doszywamy opaskę rozciągniętą w pionie....
Efekt murowany...
:jump :jump :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 kwietnia 2005, 23:09 
Offline
"Spammerus maximus"

Dołączył(a): piątek, 11 lipca 2003, 00:00
Posty: 1152
Lokalizacja: Wawa
Ty się Kocio nie śmiej ja już dwa razy wyciągałem sobie kleszcza z miejsc intymnych. Na worku mosznowym ssał mnie ze dwa, trzy dni. Drugi upodobał sobie właśnie wymienianą przez Ciebie część ciała pomiędzy pośladkami.
Wcale mi nie było do śmiechu.
Hans
PS A rowa nie mam zarośniętego :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL